Skuteczny Marketing w Internecie

Green Bay Packers, jedna z czołowych drużyn futbolu amerykańskiego, spogląda na 10 długich lat niepowodzeń.

Ich nowy trener, Vince Lombardi, robił dosłownie wszystko, co było w jego mocy, aby zainspirować i zmotywować swoją drużynę: Niestety z niezadowalającym rezultatem.

W końcu miarka się przebrała i Vince Lombardi postanowił zebrać w swojej frustracji całą drużynę, aby powiedzieć:

„A więc, zaczniemy od samego początku. To jest piłka. To jest boisko piłkarskie, a to są linie graniczące. Ja jestem trenerem. A wy jesteście piłkarzami.”

I ciągnął tak dalej. Wyjaśnił podstawy tej gry w możliwie najłatwiejszy i oczywisty sposób. A cała reszta, czyli Mistrzowski Tytuł, to już historia.

To jest właśnie Marketing!

Nie mam pojęcia, jakie masz doświadczenie i wiedzę o marketingu, ale mówię tutaj przede wszystkim o podstawach skutecznego marketingu w Internecie.

Jeśli te informacje będą dla ciebie zbyt ogólne, to bardzo mi przykro. Pomiń wtedy ten artykuł, ponieważ dużo innych znajdziesz na moich stronach.

Jednak uważam, że podobnie jak Green Bay Packers skorzystali na ponownym wprowadzeniu do podstaw amerykańskiego fudbolu, my możemy skorzystać na poznaniu podstaw skutecznego marketingu w Internecie.

Określ swój cel

Na początek zadaj sobie pytanie, jaki to wszystko ma sens i cel?

Co tak naprawdę jest celem Twojego marketingu?

Na to pytanie istnieje zapewne wiele odpowiedzi, ale chcę abyś skoncentrował się na głównym zadaniu, określ swój nadrzędny cel wszystkich działań marketingowych:

Wspólnym zadaniem całego marketingu, jest to, aby przekonać ludzi do określonego działania.

Celem Twojej kampanii marketingowej może być np. wywołanie u potencjalnych współpracowników i klientów pozytywnych myśli i reakcji o danej firmie oraz jej produktach. Albo do zwiększenia świadomości marki produktu, usługi lub Twojej osobistej tak, aby przy następnej nadążającej się okazji, gdy potencjalny klient będzie potrzebować czegoś podobnego do tego, co ty oferujesz wiedział gdzie ma się zwrócić.

Jedynym sposobem na zmierzenie sukcesu lub niepowodzenia Twojej komunikacji marketingowej jest, zatem ustanowienie konkretnego celu. To jest również pierwszy krok, który musisz wykonać podczas planowania działalności marketingowych.

Zadaj sobie następujące pytania:

  • & Jaki jest cel Twojej internetowej kampanii marketingowej?
  • & Co chcesz osiągnąć… Zwiększyć ruch na swojej stronie, a może powiększyć listę kontaktów?
  • & I co chcesz później osiągnąć np. za pomocą swojej strony internetowej… Zdobyć więcej adresów e-mail? Sprzedać swój produkt? Pozyskać nowych współpracowników do biznesu MLM, a może jakiś udział w ankiecie?

Zapewne chcesz zyskać więcej, niż tylko pozostawienie dobrego wrażenia – jednak, gdy oglądam większość stron w Internecie wydaje mi się to mało prawdopodobne.

Jeśli chcesz zrealizować swoje cele marketingowe to każdy kontakt z Twoją grupą docelową powinien prowadzić tych ludzi o jeden krok bliżej do podjęcia zaplanowanej przez ciebie działalności.

Jeśli tego nie zrobisz to niestety może się okazać, że wyrzucasz pieniądze w błoto.

Opracowanie strategii działania

Gdy masz już zaplanowane i zapisane cele swojej kampanii to już powinieneś wiedzieć, w jakim kierunku zmierzasz. Następny krok, zatem to zaplanowanie konkretnych kroków, jak dotrzeć do celu.

Musisz zdecydować, w jaki sposób chcesz przekonać swoich potencjalnych klientów i współpracowników, aby zrobili dokładnie to, co sobie zaplanujesz.

To nie ma nic wspólnego z konstrukcją Twojej strony, prezentacją wideo, czy email marketingiem… Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o odpowiednią argumentację, o jakiś dowód, którego będziesz mógł użyć w celu przekonania potencjalnych klientów i/lub współpracowników.

Gdy już odnajdziesz odpowiednią strategię to stwórz na jej podstawie całą swoją kampanię – obojętnie, z jakich narzędzi czy mediów będziesz korzystać. Dzięki temu możesz w swojej grupie docelowej trafić prosto w dziesiątkę.

Co sprzedajesz?

To jest pierwsze pytanie, które musisz sobie zadać: „Co tak naprawdę sprzedajesz?”

Dla Przykładu:

Nie sprzedajesz owoców – sprzedajesz zdrowie. Nie sprzedajesz nasion do trawnika – sprzedajesz zielony trawnik. Nie sprzedajesz basenów – sprzedajesz niezapomniane chwile z rodziną i przyjaciółmi. Nie sprzedajesz lamp, tylko atmosferę. Nie sprzedajesz biletów do teatru, tylko sztukę. Nie sprzedajesz diety, ale większe powodzenie u płci przeciwnej!

Zadaj sobie to pytanie: „Co tak naprawdę sprzedajesz?” Nie tylko dla jednego produktu, czy usługi, tylko dla Twojego całego biznesu. Stwórz możliwie jak największą listę i wybierz z niej dwa najmocniejsze punkty. To jest pierwszy krok do Twojego USP.

Znajdź swój USP

USP (Unique Selling Proposition) to jest tzw. atraktor Twojego produktu/usługi lub możliwości biznesowej, którego musisz podkreślić, aby odróżnił ciebie na tle swojej konkurencji. On musi stanowić takie „kryterium zakupu”, które powoduje, że Twoja oferta będzie logicznym i oczywistym wyborem – Twój produkt albo usługę, trzeba po prostu mieć.

  • & Produkt: „Unikalna rakieta tenisowa, która zmusi Cię do uderzania swoich serwów jak profesjonalista”
  • & Oferta: „Już zaledwie po 3 godzinach ćwiczeń zaczniesz serwować jak prawdziwy profesjonalista i poprawisz swoją dokładność oraz szybkość o ponad 55%.”
  • & Gwarancja: „Jeśli masz wrażenie, że po 3 godzinach treningu nadal nie potrafisz serwować jak profesjonalista to otrzymasz 100% zwrot Twojej inwestycji. Bez jakichkolwiek pytań z mojej strony.”

Sam akurat tego dokładnie nie przetestowałem, ale to jest bardzo prawdopodobne, że inne rakiety tenisowe zapewnią podobne rezultaty – Ty jednak podkreślasz ten tzw. „Atraktor” swojego produktu, jak nikt inny na rynku.

Albo weźmy, jako przykład ponownie nasiona trawy: To, co tak naprawdę sprzedajesz w tej sytuacji to zielony trawnik, prawda? A co powiesz w takim razie na „Atraktor” tego typu: „Nasiona trawnika, które powodują, że sąsiedzi będą patrzeć na Twój ogródek jednocześnie z zazdrością i podziwem w oczach” Twoja cała kampania marketingowa powinna się wtedy skupiać na pokazaniu, w jaki sposób z Twoich nasion wyrośnie trawa tak piękna i zielona, że wszyscy sąsiedzi będą aż czerwoni z zazdrości.

Chodź o zalety/korzyści

Kiedy Bill Clinton został wybrany po raz pierwszy na prezydenta USA wygrał wyścig o fotel prezydenta z „Bushem seniorem”, który właśnie pokonał Saddama Husajna i znajdował się na szczycie popularności.

Jak w takim prazie udało się mu go pokonać?

Przekładając wszystko na język marketingowy wyglądało to tak:

Bush był w polityce zagranicznej niepokonany, dlatego nie było sensu, aby konkurować z nim w tej dziedzinie. Zamiast tego zespół Billa Clintona skoncentrował się na tym: „Najgorsza sytuacja gospodarcza od 50 lat! Nadszedł czas na zmiany.”

Jego cała kampania skoncentrowała się głównie na tym – I dzięki temu pokonali przeciwnika, który wydawał się być niezwyciężony.

To jest właśnie siła dobrze ukierunkowanej strategii!

Odpowiedź na pytanie: „Co tak naprawdę sprzedaje?” Znajdziesz w momencie, gdy dokładnie zastanowisz się nad tym, jakie konkretnie korzyści daje Twój produkt klientowi.

Fakt, że z Twoich nasion rośnie zdrowa trawa jest fajny. Fakt, że z Twoich nasion rośnie piękna, zielona i duża trawa jest również fajny.

Ale jakie korzyści daje tak naprawdę piękna, zielona i zdrowa trawa? Zielony trawnik! Zazdrosne spojrzenia sąsiadów. Przytulne i pachnące miejsce, gdzie wraz z własnym synkiem możesz leżeć i obserwować spadające gwiazdy…

To są właśnie korzyści, które dają o wiele więcej frajdy niż zdrowa i zielona trawa, prawda?

Twoja kampania marketingowa musi pokazywać zalety/korzyści Twoich produktów lub korzyści współpracy z Tobą, a nie jakieś tam właściwości.

To oczywiście nie oznacza, że właściwości są kompletnie bez znaczenia podczas Twoich kampanii. Wręcz przeciwnie. Właściwości stanowią dowód na to, że korzyści, jakie otrzymuje klient są faktycznie prawdziwe.

Ale nigdy nie powinny znajdować się w centrum Twojej strategii.

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry