Plan Wyzwolenia?

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji, to przeczytaj sobie “Plan Wyzwolenia”:

Pomysł na biznes w domu

Kliknij Tutaj

www.ebiznesdlakazdego.pl/Plan-Wyzwolenia

 

Jest to mini książka, która (jeśli chcesz) pozwoli Ci wyzwolić się z matrixa i budować swój biznes online (programy partnerskie) w prosty, ale konkretny sposób.

Pobierz. Przeczytaj. Wykonaj instrukcje & Zrób własne kopie i rozdawaj na lewo i prawo.

Podziękujesz później.

Paweł Grzech

 

 

Jakieś zalety domowego biznesu?

Jakieś zalety domowego biznesu?

W momencie gdy piszę tego maila moja córeczka ma 3 latka i ma na imię Zuzia (słodziak i urwis w jednym).

Od poniedziałku do piątku codziennie rano zawozimy ją do dziadków.

Dzięki temu ja tak do 16 mam czas na pracę.

Jestem wtedy sam w domu , mam ciszę i mogę skupić się na pracy…

… A ostatnio mam akurat dużo do zrobienia bo jestem w trakcie budowy nowego systemu marketingowego.

Ale nie w tym rzecz bo i tak pewnie Cię to nie interesuje…

Zalety biznesu online…

Są jakieś?

Niestety dziadków dorwało przeziębienie, a kilka dni później Zuzię.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Jak myślisz…?

Czy prosiłem szefa o urlop?

Albo o kilka dni opieki?

A może wpadłem na pomysł aby iść na l4?

No nie…

Nic z tych rzeczy.

I to właśnie jest jedna z zalet domowego biznesu.

Jaka?

Sam decydujesz o tym co robisz.

Jeśli musisz pracować to pracujesz.

Gdy chcesz jechać na wakacje, to pakujesz się i ruszasz.

Jeśli musisz zając się np. córką, to zajmujesz się córką.

Komfort wyboru jest naprawdę WIELKIM PLUSEM.

Ale pamiętaj, że nie będziesz mieć tego od razu.

Jeśli jesteś początkującą osobą, to na początku będziesz musiał więcej pracować, a mniej odpoczywać.

Ale czy to źle?

Nie!

Po prostu działaj.

Chyba, że jesteś przerośniętym przedszkolakiem, który myśli, że wszystko jest za darmo i niczego nie trzeba robić 🙂

Uwierz mi…

Jest wielu takich.

Skoro czytasz tego maila, to jestem przekonany, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że na początku trzeba konkretnie działać.

Jeśli masz dobry plan…

Dobry system…

I dobry pojazd…

To już jesteś na dobrej drodze.

###
Wracając do biznesu.

Mam coś ciekawego dla Ciebie.

Zapoznaj się dokładnie z tym poradnikiem:

To ponad 85 stron konkretnej wiedzy o tym jak skutecznie budować swój Biznes MLM za pomocą Internetu):

www.pawelgrzech.pl/Do-Odwrocenia

 

Paweł Grzech

 

.

 

Jesteś Pokarmem Dla Kolejnego Guru?

Poddaje się…

Nie umiem…

W Polsce ludzie nie chcą dochodu pasywnego…

To ja rezygnuję bo to jest za trudne…

A dlaczego ma być łatwe?

Ile razy już coś takiego słyszałem… a Ty?

Może też budujesz zespoły i spotykasz się z podobnym zachowaniem?

A może Ty też się tak zachowujesz?

O co dokładnie chodzi?

Posłuchaj:

Wybierasz sobie jakiś biznes do promocji. Jesteś szczęśliwy, bo w końcu znalazłeś swoje miejsce. Masz super wizję przyszłości zatem nie czekasz tylko zaczynasz konkretnie działać. Są jakieś pierwsze efekty np. pierwszy awans w planie marketingowym, ale jakoś po 2 miesiącach wszystko zatrzymuje się w miejscu.

Nagle znika motywacja. Chęci do działania. Pojawiają się myśli typu: “bo to jest za trudne, bo się nie da, bo mnie głowa boli itd.”
.

Co w takiej sytuacji robi przeciętna osoba?

Staje się pokarmem dla kolejnego Guru! Albo po naszemu Gooru!

guru w biznesie mlm

Wejdź tu, później tu, jeszcze tu i jeszcze wpłać kasę tu…

I praktycznie w każdym programie, biznesie dzieje się to samo. Na początku jest super ale później znika motywacja i chęci do działania.
.

Wiesz co jest przyczyną?

W 99% nie biznes, tylko brak odpowiednich umiejętności.

Bez umiejętności będziesz kręcić się w kółko i staniesz się pokarmem dla wielu Gooru.

Zatem pytanie do Ciebie: Dlaczego nie zdobywasz tych umiejętności? W czym jest problem?

Ile czasu sobie dajesz? Czy założyłeś już bloga, fanpage, czy budujesz własną listę kontaktów?

To nie jest aż takie skomplikowane.

Musisz sobie wszystko ułożyć w odpowiedniej kolejności i działać stopniowo, czyli krok po kroku. Bez chaosu. Tylko przemyślanie i konkretne działanie. Najlepiej według odpowiedniego planu i systemu.

Chcesz zobaczyć jak ja zbudowałem 5-cyfrowy biznes miesięcznie i 6-cyfrowy rocznie-bez wychodzenia z domu!

Zrobiłem to koncentrując się na DWÓCH rzeczach:

Pracując we właściwy sposób (z odpowiednim planem działania i systemem) i koncentrując się na odpowiednich programach partnerskich!

Jak działać w podobny sposób i mieć podobne wyniki (bez tworzenia własnych produktów)?

Jeśli Cię to interesuje, to kliknij w poniższy link. Dowiesz się jak w XXI zbudować dochodowy biznes w domu, jednak pamiętaj, że w prawdziwym świecie musisz konkretnie działać.

Tutaj znajdziesz więcej info:

www.pawelgrzech.pl
.

Paweł Grzech

.

.

.

Łaknący Krwi Wampirzy Networker!

Spotkałeś kiedyś prawdziwego wampira?

wampir w marketingu sieciowym

Może być dobrze zakamuflowany ale możesz poznać go po jednym…

Pragnie Twojej krwi… To jest jego słabość bo nie może bez tego żyć.

Prawdziwy wampir… a dokładniej Wampirzy Networker.

Jest ich wielu w sieci.

Ostatnio szczególnie popularne stają się kryptowaluty. Nie jest to mój konik ale temat jest całkiem ciekawy. Niestety zarówno tam jak i w marketingu sieciowym oraz internetowym, grasuje wiele wampirów.

Jeden ekspert większy od drugiego… a pokusa jest ogromna. Szybkie pieniądze, super styl życia, ale co dalej? Co jeśli skończy się krew? Dzisiaj biznes nr 1, jutro nr 2, a za miesiąc nr 3… ale co dalej?

Jak w jednym biznesie kończy się zapas świeżej krwi, to taki wampir przeskakuje do drugiego biznesu. Później do 3, 4, 5, czasami nawet do 6, chyba że ktoś wcześniej wbije mu kołek w serce.

Ile można tak skakać i znowu zaczynać od ZERA?

Wierzyć w te bajki?

Najlepiej od razu wbić takiemu kołek w serce i do widzenia.

W marketingu krew to oczywiście Twoja kasa.

Jednak z tego co mi się wydaje to jest na szczęście progres.

Jakiś czas temu widziałem bardzo wiele wampirów, ale widzę, że ostatnio jest ich chyba trochę mniej. Chyba, że wyjechali na wakacje w jakieś ciemne miejsce 🙂

A wiesz czym różni się taki Networkowy Wampir od Networkowego Wilkołaka?

Jednego i drugiego ugryzł inny kołek 🙂

A tak szczerze, to po porostu uważaj na te stwory, słuchaj swojego serca i działaj na 100% swoich możliwości.

 

Do usłyszenia,
Paweł Grzech

P.S.

Chcesz pozbyć się tych stworów?

W takim razie pakuj walizkę, zakładaj ulubione ciuchy i ruszaj na peron Nr 1. Wyjeżdżamy już za kilka minut.

Gdzie?

W miejsce gdzie zobaczysz jak za pomocą pewnej specjalnej aplikacji systemowej zbudować prawdziwy, dochodowy i przede wszystkim stabilny biznes… Taki, który przetrwa długie lata.

Zapraszam do testów…

Oto link do rejestracji (wypełnij dane i testuj bezpłatnie):

www.pawelgrzech.pl

Kto wie… Może to akurat coś dla Ciebie (nie przyjmujemy wampirów)?

 

.

.

Nie Wpuszczaj Czarno-Okiego Gooru

Niedawno czytałem o nadprzyrodzonych zjawiskach, które odbywają się praktycznie na całym świecie (o większości nawet nie mamy pojęcia).

Czasami mamy do czynienia z duchami a czasami są to po prostu miejskie legendy.

Jedna z takich legend dotyczy czarnookich dzieci (jest chyba nawet film na ten temat). Te dzieci mają całe czarne oczy (żadnej tęczówki czy źrenic).

fałszywy guru marketingu

Jeśli je spotkasz, to proszą Cię o podwózkę lub o wejście do Twojego domu, aby skorzystać z telefonu (pierwsze dobrze udokumentowane spotkanie z czarnookimi dziećmi pochodzi od reportera Briana Bethela).

Według legend i relacji Briana Bethela, gdy spotkasz tych małych świrów odczuwasz po chwili coraz większe i narastające uczucie strachu.
.

Brian powiedział coś takiego:

“Czułem jak uczucie strachu nadchodzi. Coś, (czułem to instynktownie) było nie tak, ale nie wiedziałem, czym mogłoby to być.”

W momencie gdy im odmówisz (Brian odmówił), stają się bardzo agresywne i nerwowe.
.

Przeczytaj to:

Nikt jeszcze nie wpuścił ich do swojego samochodu czy domu.

Z tego co wiem, to nawet nie mogą same wejść. Potrzebują Twojego pozwolenia. Podobnie jak w legendach o wampirach.

Niezłe małe stworki, nie?

Zauważyłeś pewne podobieństwo w biznesie?

Różnica polega na tym, że w marketingu zamiast czarnookich dzieci mamy czarnookich marketerów. Jest to tzw. Czarno-oki Gooru.

Na pewno kilku spotkałeś?

Bo ja tak.

Taki Gooru puka za pomocą np. maila (a ostatnio coraz częściej za pomocą mediów społecznościowych) do Twoich drzwi i szeroko się uśmiecha. Jednak gdy przyjrzysz się mu dokładniej, to zaczynasz podświadomie czuć, że coś jest nie tak. Musisz uważać, bo taki Gooru zna wiele sztuczek i na wiele sposobów próbuje dostać się do Twojego portfela…

Dzisiaj pokazuje Ci najlepszy biznes świata.

Za miesiąc kolejny najlepszy biznes świata.

Za 2 miesiące kolejny.

A za 3 miesiące ten pierwszy zniknął już z rynku razem z Twoimi pieniędzmi.

Może czarnookie dzieci to tylko legenda, ale czarno-oki gooru jest PRAWDZIWY…

Jeśli zapuka do Twoich drzwi i go wpuścisz, to może pożreć Cię żywcem.
.

Moja Rada:

Pokaż mu środkowy palec i niech spada na drzewo!

Paweł Grzech
.

P.S.

Najlepszym sposobem, aby się wzmocnić i chronić przed takim Gooru jest odpowiedni zespół, strategia działania, system marketingowy i odpowiedni program, który pozwoli Ci zbudować prawdziwy i dochodowy biznes na lata.

Tylko gdzie znaleźć taką mieszankę?

Chyba mogę Ci pomóc… Też długo szukałem czegoś takiego i też długo walczyłem z Czarno-okim Gooru. Nie było łatwo ale w końcu wygrałem. Po wielu latach udało nam się stworzyć odpowiednią mieszankę.

Specjalny system marketingowy, zespół, plan działania i program na lata. Zobacz jak to działa…
.

Oto link do systemu (testuj):

www.pawelgrzech.pl/TOP

.

.

.

.