Plan działania w MLM. Część 3

Plan działania w MLM. Część 3

Mając grupę docelową i podstawowy środek przekazu, trzeba zastanowić się, co zrobić z pozyskanymi leadami i w jaki sposób przełożyć pozyskane wejścia, kliknięcia lub inaczej obliczone zainteresowanie na realny zysk.

Służy temu prezentacja biznesu, którą należy maksymalnie ściśle dostosować do potrzeb i możliwości odbiorców.

  • Prezentacja klasyczna w cztery oczy. To znany, stary, ale bardzo skuteczny sposób, choć jego skuteczność zależy od spełnienia podstawowego założenia: odbiorca musi być idealnie dopasowany do wymagań programu.
    .
    To tak, jakby z ogólnie wyznaczonej grupy docelowej, wybierać jednoosobowy target. Jeśli zrobi się to źle, to nawet najlepsza prezentacja niewiele pomoże – nie da się łatwo takiej osoby wprowadzić do Biznesu MLM, choćby był to wytrawny networker, ale niezainteresowany daną dziedziną.
    .
  • Prezentacja w cztery oczy w zmienionym otoczeniu. Większość prezentacji odbywa się w domu – to często nie jest idealne rozwiązanie i opłaca się wybrać neutralny grunt: restauracja, kawiarnia czy nawet pociągi mogą w pewnych okolicznościach działać wyraźnie na korzyść zapraszającego. Często po prostu prezentacja w takich warunkach mija w lepszej atmosferze, a pozytywne nastawienie zwiększa szanse na sukces.
    .
  • Prezentacja online. Tutaj narzędzi jest aż nadto, brakuje natomiast wypracowanych schematów. To z jednej strony dobrze, bo schematy rzadko się opłacają, ale też i źle, bo jednak czasem warto opierać się na doświadczeniach innych.
    .
    Jedna ważna podpowiedź: przy prezentacjach online warto na pierwszą prezentację zaprosić lidera albo własnego sponsora – to znacznie podnosi prestiż wydarzenia, a przy okazji pozwala poduczyć się z prowadzenia takich form prezentacji, aby kolejne wypadały już tylko lepiej.
    .
  • Nie zawsze trzeba zaczynać od prezentacji biznesu. Czasem opłaca się zacząć od zbudowania relacji, a do tego z powodzeniem od lat wykorzystuje się autorespondery i listy mailingowe. Każdy sposób zresztą może być dobry.
    .
    Chodzi o to, aby przy organizacji prezentacji mieć już pewność, że osoby, które wezmą w niej udział, znają ofertę firmy, wiedzą, jakie perspektywy i wymagania niesie ze sobą udział w MLM-ie, znają potencjalnego sponsora i generalnie są już ogólnie wprowadzone w temat. To ważne, ponieważ w istocie jest to uszczelnienie selekcji grupy docelowej, a więc precyzyjniejsze zaadresowanie doskonale skrojonego komunikatu.

Nie ma zamkniętego katalogu form prezentacji. Wszystkie je można łączyć, dowolnie mieszać, jeśli jest to uzasadnione z punktu widzenia modelu biznesowego.

Każdy MLM jest pod tym względem nieco inny, a na te podstawowe różnice nakładają się też preferencje sponsora i targetu, które wymuszają wprowadzenie dodatkowych zmian.

Warto więc nie od razu rzucać się w wir działań, ale najpierw usiąść i myśleć. Choć z daleka wygląda to jak bezczynność, w praktyce jest to często najtrudniejsza część całej pracy w MLM.

.
Przejdź na kolejny poziom:

BUDUJ BIZNES ONLINE>

 


.

 

 

 

.

Plan działania w MLM. Część 1

Plan działania w MLM. Część 1

W MLM wszystko – podobnie zresztą jak w każdym innym biznesie, kiedy ma się już produkt – zaczyna się od określenia targetu. Trzeba jasno zdefiniować komu, co i dlaczego warto sprzedać, w jakiej grupie wypromować produkt, a gdzie nie warto wchodzić.

To bardzo ważne – nie ma takiego biznesu, dla którego grupa docelowa to wszystkie osoby. Zawsze są takie nisze, którymi nie warto się interesować, bo odzew z ich strony będzie za mały, żeby usprawiedliwiał włożony w komunikację wysiłek.

Oto kilka przykładów:

  • zainteresowani pasywnym dochodem. Teoretycznie każdy powinien być w tej grupie, bo przecież każdy chciałby mieć pieniądze, za którymi nie trzeba biegać. W praktyce jednak są osoby, które podchodzą do MLM-ów z nieufnością i których nie warto przekonywać. Generalnie w tej grupie znajdują się ludzie, którzy wiedzą, że uzyskanie pasywnego dochodu jest możliwe, ale nie wiedzą, jak się za to zabrać;
    .
  • zainteresowani dodatkową wypłatą. Duża grupa osób, które mają stałą pracę, jest gotowa poświęcić trochę czasu, żeby zarobić dodatkowe środki. Jednak po godzinach wiele spraw rywalizuje o uwagę każdego z nas i trzeba uzasadnić, dlaczego konkretny program MLM jest właśnie tym, w co nie szkoda inwestować czasu i energii;
    .
  • zainteresowani dodatkowym dochodem w konkretnym mieście. To grupa podobna do powyższej, ale dodatkowo zawężona. Jeśli bowiem zamierzasz bazować na promowaniu MLM w sposób tradycyjny, czyli raczej offline, to takie regionalne ograniczenie jest bardzo ważne przy tworzeniu strategii;
    .
  • osoby zainteresowane danym produktem. Z jednej strony to grupa potencjalnych nabywców produktu, który masz w portfolio, a z drugiej – ludzie, którzy mogą mieć wiedzę i umiejętności przydatne w strukturze MLM-u, a więc potencjalni współpracownicy. Trzeba jednak zdecydować się, do której części tej grupy chcesz dotrzeć;
    .
  • networkerzy. Osoby, które już działają w MLM-ie z tej czy innej branży zwykle są bardziej skłonne do wejścia w kolejny program, bo mają już wiedzę, narzędzia i sposób pracy, a także – zapewne – plan zdublowania już posiadanej struktury. Tu trzeba użyć zupełnie innych argumentów, aby „przeciągnąć” takie osoby na swoją stronę i inaczej skonstruować przekaz, ale często się to opłaca.

Wybór niszy ma kluczowe znaczenie w każdym MLM-ie, szczególnie promowanym online.

Tylko na najgorszych stronach internetowych wciąż pisze się, że „potencjalni klienci to cały świat”. Przy takim podejściu topi się fortunę w promocji, a odzew jest zawsze bliski zeru, nawet jeśli reklamy biją rekordy popularności.

Dlaczego?

Dlatego, że trafia się poza target. Nie ma czegoś takiego jak „dobry przekaz” – oceny dokonuje się tylko przez pryzmat oczekiwań i preferencji konkretnego targetu, więc bez wyboru niszy dla siebie, nie można nawet ocenić jakości przygotowanych materiałów.

A dalej będzie tylko gorzej – nie można prowadzić dialogu, jeśli nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie, ale to już temat na kolejną część poradnika.

Przejdć do drugiej części:

Plan w MLM – cz.2>>

.

.


Specjalna Aplikacja Systemowa do budoway Biznesu MLM przez Internet.

Blog Pawła Grzecha – Dlaczego Marketing Sieciowy…

Facebook – Facebook.com/pawelgrzech

Instagram – Instagram.com/pawelgrzech

Lubisz wideo ? Sprawdź mój kanał YouTube – więcej wiedzy na temat
budowy Biznesu MLM z wykorzystaniem Internetu…


,

.

 

Liga Mistrzów okazała się do kitu:

Moją działalność w marketingu internetowym zaczynałem jakoś pod koniec 2009 roku (o ile dobrze pamiętam).

Natomiast marketing sieciowy poznałem wcześniej (2007 rok). Miałem wielkie marzenia, myślałem że każdy z moich znajomych bez głupich pytań od razu do mnie dołączy. Jak się już pewnie domyślasz 99% osób patrzyła na mnie jak na kretyna.

Przez 2 pierwsze lata działalności dołączyło do mnie 2 kolegów. Żaden nic nie zrobił, a jeden nagle stwierdził, że to nielegalne 🙂

Nienawidziłem etatu i nie chciałem tam wracać (przez 13 miesięcy pracowałem w 6 różnych miejscach), dlatego musiałem coś z tym zrobić. Zbliżała się końcówka 2009 roku i przez przypadek znalazłem na YouTube pewnego gościa, który postanowił budować MLM przez Internet.

Momentalnie wrócił mi błysk w oczach. Wielkie nadzieje i nowa siła. Czułem, że Internet to rozwiązanie na wszelkie zło.

Zbudowałem bloga, założyłem autoresponder i pamiętam jak siedziałem przed monitorem i zastanawiałem się co to będzie za rok o tej samej porze…?

Rok minął bardzo szybko. Zgadnij jakie zrobiłem postępy? Byłem dokładnie w tym samym miejscu, czyli cały czas byłem spłukany i znowu wkurzony.

Bardzo chciałem grać w Lidze Mistrzów, chciałem być najlepszy ale zawsze coś mnie hamowało.

Walczyłem jeszcze przez kilka lat. W końcu zbudowałem 5 cyfrowy biznes w skali miesiąca. Rozwinąłem kilka źródeł dochodu, niby fajnie i kolorowo jednak pewnego razu coś zaczynało się psuć…

Mój biznes zaczął się cofać. Moje źródła dochodów, czyli programy i firmy, które budowałem, padały jeden po drugim.

Byłem w nieustannej walce i stresie. Nagle padło mi jedno źródło dochodów i musiałem zastąpić je nowym. Gdy już rozbudowałem to nowe źródło, to padło kolejne… i tak od nowa. Jak rozbudowałem kolejne to oczywiście padło jedno ze starszych.

Zamiast zarabiać coraz więcej i cieszyć się życiem, to cały czas walczyłem o przetrwanie. Wkurzające.
Moja liga mistrzów była coraz dalej.

Wiesz co stanowi problem?

Z jednej strony firmy MLM, które wciskają kit, czyli sprzedają swoje produkty po tak zawyżonych cenach, że ręce opadają (o planach marketingowych nie będę już wspominać, odcięcia prowizji są najlepsze).

Pozyskasz kogoś do współpracy, ale jak zobaczy ceny produktów, których nigdy wcześniej nie musiał używać, to kupi raz, może dwa i nara.

Z drugiej strony ogromnym problemem są programiki, które po kilku miesiącach działalności, często bez ostrzeżenia zwijają się z rynku. Wkładasz w taki program swoje serce, pieniądze i dużo zdrowia, a to Ci pada i wszyscy są na Ciebie wkurzeni (ostatnio jeden z liderów płakał przed kamerą i krzyczał – „nigdy więcej tego syfu!”).

Też wpadłem w pułapkę podobnych programów.

Krótko mówiąc, byłem już mocno wkurzony. Jak na złość straciłem przy okazji jeszcze około 5000 subskrybentów z mojej listy adresowej (jakiś wirus czy coś). Zostało mi 645 subskrybentów + około 2000 z innej listy.

Nie miałem już pomysłu co robić dalej… Szukałem z Wojtkiem Wesołowskim jakiegoś rozwiązania, czyli jakiejś nowej firmy do promocji, ale miałem z tym ogromny problem (Wojtek też). Praktycznie każda firma MLM mi nie pasowała. Albo drogie produkty, których mało osób używa albo jakieś dziwne warunki do spełnienia w planach marketingowych.

A miała być liga mistrzów 🙂

liga mistrzów w mlm

Nie wiem za bardzo jak do tego doszło, ale umówiłem się ze Sławkiem Lutrem na Skypa. Chciał mi pokazać jakiś ciekawy projekt. I tak szukałem swojego miejsce w świecie dlatego stwierdziłem, czemu nie…

Pod koniec naszej rozmowy powiedziałem Sławkowi, że się zastanowię i dam znać co dalej , ale prawda jest taka, że już wiedziałem… Szukałem tego praktycznie od 2007 roku do 2016 roku (mogłem delikatnie pomylić daty bo jakoś nie mam do tego pamięci)!

Wojtek też porozmawiał ze Sławkiem i ponownie postanowiliśmy połączyć siły.

Tak powstał TopNetwork oraz biznes życia, który budujemy wspólnie z naszym partnerem biznesowym.

W końcu mamy możliwość, aby zbudować stabilny biznes na długie lata i przede wszystkim, nie musisz wciskać kitu i promować 2, 3 razy za drogie produkty.

Minęło trochę czasu od rozmowy ze Sławkiem. Nie wszystko poszło po naszej myśli i mamy jeszcze dużo pracy (muszę praktycznie przebudować mój model biznesowy), ale przyszłość zapowiada się całkiem fajnie.

Mamy wiele pomysłów, niedługo powstanie panel VIP w TopNetwork, nowe materiały szkoleniowe, strony i kampanie.

Program, z którym współpracujemy (w połączeniu z TopNetwork) stworzył w moim odczuciu, jeśli nie najlepszy to jeden z najlepszych planów marketingowych na świecie. Są produkty, które mają normalne ceny i każdy ich używa.

To może być nasza liga mistrzów!

Sprawdź jak dokładnie działa ta maszyna… Może to będzie akurat coś dla Ciebie?

Kto wie?

Tutaj znajdziesz szczegóły:

www.pawelgrzech.pl/System-TOP
.

Paweł Grzech

.

.

.

Niestety bez systemu to jest czarna D (wiadomo)

Jak sobie wyobrażasz swoją działalność?

Twoja przyszłość w MLM i biznesie online

Masz jakąś dźwignię? Konkretne narzędzie, które robi prezentację biznesu, szkoli i motywuje Twoich współpracowników?

A czy masz pożądny program partnerski (najlepiej wielopoziomowy) lub biznes MLM (ale z dobrym planem marketingowym, bez odcięć i z produktami w normalnych cenach)?

Masz te dwie rzeczy? Czyli odpowiednio zbudowany i działający system marketingowy, który jest tak naprawdę Twoim centrum dowodzenia + odpowiedni program lub MLM, który będzie opłacać Twoje rachunki itd.?

Jedno i drugie musi do siebie pasować.

Tak samo Twój system musi być zbudowany w odpowiedni sposób, a widziałem już wiele systemów, które są skazane na porażkę…

Tak samo Twój program partnerski lub firma MLM musi spełniać określone kryteria. To jest biznes, który budujesz za pomocą systemu, dlatego on musi być stabilny i musi dać Ci możliwość budowy dochodu pasywnego. Oczywiście dochód pasywny nie występuje od razu i nie zawsze w 100% jest pasywny, ale co z tego?

To są dwie najważniejsze rzeczy. Jeśli popełnisz błąd to może się okazać, że po latach walki, ciężkiej pracy i inwestycji wielu środków, Twój wymarzony biznes jest tak naprawdę niestabilny i zamiast się rozwijać to się zwija.

Czyli jest to tzw. czarna dupa. (byłem w podobnej sytuacji kilka razy)

Od czego zacząć?

Najlepiej od odpowiedniego systemu marketingowego. Dlaczego?

Bo bez systemu nawet najlepszy program świata może okazać się bezużyteczny.

Zobacz sobie jak działa ten system:

www.pgrzech.pl/Top-BiznesNaLata
.

Może też Ci się spodoba i postanowisz poznać program?

Kto wie? Sprawdźmy.

Paweł Grzech

.

.

.