Paweł ma 33 lata.

Jest żonaty (z Anią) i ma jedną córkę – 3 letnią Zuzie (często
nazywa ją Niesforna Zuzia ♥ ).

W ostatnich 4 latach możliwości Pawła do stabilnego zarabiania
pieniędzy dzięki którym może utrzymać rodzinę, stają się
coraz bardziej trudne…

On jest teraz w takim momencie swojej kariery, że tak naprawdę
nie wie, czy za 2-3 miesiące będzie jeszcze pracować.

(Dokładnie w tym czasie Paweł ma rocznicę ślubu i chciałby zrobić
jakąś fajną niespodziankę żonie.)

Tak naprawdę to nawet nie jest kwestia tego czy straci pracę,
ale kiedy to nastąpi.

Tick tock, tick tock.

Dla Pawła jest to (niesamowicie) ważne, aby był wstanie
dalej utrzymać rodzinę.

Ania co prawda jest pracującą mamą, ale kiedy Paweł straci
pracę, to niestety jej pensja im nie wystarczy.

Czas podjąć decyzję. Czas rzucić kości.

Przez ostatnie 9 miesięcy Paweł zgłębiał tajniki tego czegoś dziwnego
co zwie się marketingiem internetowym.

Przez ten czas nie zarobił ani grosza.

Ale to jest akurat normalne, bo Paweł traktował marketing internetowy
bardziej jako hobby, a nie jak prawdziwy biznes.

Paweł jednak uważa się za inteligentnego gościa… przynajmniej trochę bardziej
niż przysłowiowy Kowalski…

On dokładnie wie, że gdzieś tam są osoby, które radzą sobie bardzo
dobrze i utrzymują się z marketingu w Internecie.

Osoby, które sprzedają produkty, które nawet do nich nie należą (nie
muszą ich wysyłać, pakować, przyjmować płatności itd.) i używają specjalnych
aplikacji do automatyzacji biznesu. Perfect.

Paweł nie wciska sam sobie kitu…

Dokładnie wie, że tworzenie drugiego Facebooka to nie jest dobra droga.

On jest realistyczny. Nie wierzy w bajki (tylko w superbohaterów ツ ).

Ale budowa biznesu online, który generuje mu 10.000 PLN prowizji
miesiąc w miesiąc…

Oh yeah baby, to jest dokładnie to co lubi!

To jest na pewno w jego zasięgu (w Twoim też!).

Pracując jeszcze na etacie…

Paweł już powoli zmienia stan swojego umysłu, aby zacząć traktować swój
(jeszcze) dodatkowy biznes, jak PRAWDZIWY biznes, który tworzy
na lata…

… I tak oto Paweł rusza w świat.

Gotowy (przynajmniej tak mu się wydaje) i pełen nadziei…
.

STOP!

Chcesz wiedzieć, jak ta opowieść się skończyła i co stało się z
Pawłem i jego rodziną ?

Zakończenie zdradzę Ci już w kolejnej części.

Dalej >>>

(Dodam tylko, że ta historia wydarzyła się naprawdę)

Zatem…

Do usłyszenia!

Z poważaniem,
Paweł “widzimy się niedługo” Grzech

 


Pobierz swój poradnik klikając w okładkę (ponad 85 stron konkretnej wiedzy o tym jak skutecznie budować swój Biznes MLM za pomocą Internetu):